W pustyni i w puszczy, rozdział 38, str. 5 |
– Uspokoić ich? – zapytał Staś.
I nagle ogarnął go gniew na przewrotność i chciwość czarownika,
a niespodziane niebezpieczeństwo wzburzyło go do dna duszy.
Smagła twarz jego zmieniła się zupełnie tak samo jak wówczas, gdy
zastrzelił Gebhra, Chamisa i dwóch Beduinów. Oczy błysnęły mu
złowrogo, zacisnęły się wargi i pięści, a policzki pobladły.
– Ach, ja ich uspokoję! – rzekł. |
| 2008-10-24 10:21:13 |