W pustyni i w puszczy, rozdział 20, str. 3

Oto Smaina nie zastaną w Faszodzie. Przed dwoma dniami udał się na wschód i południe od Nilu na wyprawę po niewolników i nie 128 wiadomo, kiedy wróci, gdyż najbliższe okolice były już wyludnione, tak że ludzkiego towaru należało szukać bardzo daleko. Blisko od Faszody leżała wprawdzie Abisynia, z którą derwisze byli również w wojnie. Ale Smain mając tylko trzystu ludzi nie mógł odważyć się na przekroczenie jej granic, strzeżonych obecnie pilnie przez wojowniczych mieszkańców i przez żołnierzy króla Jana. Wobec tego Seki-Tamala i Hatim poczęli zastanawiać się, co robić z dziećmi. Narada toczyła się głównie przy wieczerzy, na którą emir zaprosił także Stasia i Nel. – Ja – mówił do Hatima – muszę wkrótce wyruszyć ze wszystkimi ludźmi na daleką wyprawę na południe przeciw Eminowi paszy14, który siedzi w Lado mając tam parowce i wojsko.
Taki rozkaz przywiozłeś mi, Hatimie. Ty musisz wracać do Omdurmanu, więc w Faszodzie nie zostanie jedna żywa dusza. Mieszkać tu nie ma gdzie, jeść nie ma co i panują choroby. Wiem wprawdzie, że biali nie chorują na ospę, ale febra zabije te dzieci w ciągu miesiąca. – Kazano mi je przywieźć do Faszody – odpowiedział Hatim – więc je przywiozłem i mógłbym się o nie więcej nie troszczyć. Ale polecił mi je przyjaciel mój, Grek Kaliopuli, dlatego nie chciałbym, by pomarły. – A to się stanie z pewnością. – Co zatem robić? – Zamiast pozostawiać je w pustej Faszodzie, odeślij je do Smaina wraz z tymi ludźmi, którzy przywieźli je do Omdurmanu. Smain poszedł ku górom, do suchego i wysokiego kraju, gdzie febra nie zabija tak ludzi jak nad rzeką. – Jakże odnajdą Smaina? – Śladem ognia. Będzie on palił dżunglę; raz dlatego, by napędzać zwierzynę do skalistych wąwozów, w których łatwo ją otoczyć i wybić, a po wtóre, by wypłaszać z gąszczów pogan, którzy się w nich pokryli przed pościgiem. Smaina nietrudno znaleźć. – Czy go jednak dogonią?














14
Emin pasza, z pochodzenia Żyd niemiecki, był po zajęciu przez Egipt kraju leżącego koło Albert–Nianza gubernatorem Ekwatorii, przebywał najczęściej w Wadelai.
W pustyni i w puszczy, rozdział 20, str. 3 fragment 40

2008-10-17 10:13:10