Krasicki, Pochwała wieku |
Zdejmowały uroki stare baby dziecku, Skakał na pustej baszcie diaboł po niemiecku, Krzewiły się kołtuny czarami nadane, Gadały tłumaczenia warszawa po francusku baby opętane, A czkając po kruczgankach na miejscach cudownych, Nabawiały patrzących strachów niewymownych. Co zbytnim dowierzaniem upłodził wiek przeszły, W teraźniejszym podlące te przywary zeszły, Ale też zbyt porywczym zaciekłszy się pędem, Często, gdy błąd poprawia, śmie prawdę zwać błędem. Roztropną zdania nasze szalą trzeba mierzyć, Źle jest nadto dowierzać, gorzej nic nie wierzyć. Że się obrzask pokaże w źle chowanym winie, Nie likwor temu winien, ale złe naczynie. Trafia się płód odrodny, choć cnotliwej matki, A dzikich latorośli poziome ostatki Gdy ucina ogrodnik, drzewu to nie szkodzi. Owszem, piękniej wybuja, lepszy owoc rodzi. Jest granica, za którą przechodzić nie wolno. Mając porę, ochotę i sposobność zdolną, Dociekajmy, co możem, co dociec się godzi. Wiek nasz w wielu odkryciach dawniejsze przechodzi. Dzień dniu prawdę obwieszcza, godzinom godziny; Z pracy ojców szczęśliwe korzystają syny, A do zdatnego rzeczy stosując użycia, Nowe wiekom późniejszym gotują odkrycia”. „Więc lepiej rzeczy idą, bo żywiej, bo sporzej”. „Sądź, jak chcesz, może lepiej, może też i gorzej”. |
| 2008-11-26 09:58:33 |