Śmierć urzędnika

Antoni Czechow Pewnego pięknego wieczora, niemniej piękny intendent Iwan Dmitriewicz Czerwiakow siedział w drugim rzędzie krzeseł i patrzył przez lornetkę na scenę, gdzie grano „Dzwony Kornewilskie”. Patrzył i czuł się u szczytu błogości. Lecz nagle... — w opowiadaniach często spotyka się to „nagle” — autorowie m Śmierć urzędnika

2009-01-23 12:35:21 

W pustyni i w puszczy, rozdział 26, str 4

Byłoby też w nim i bezpieczniej niż w namiocie, gdyby się bowiem założyło cierniem każdego wieczoru i ten otwór, i okienka, które byśmy porobili dla światła, to mogłoby sobie ryczeć naokół drzewa tyle lwów, ile by chciało. Pora dżdżysta wiosenna nie trwa dłużej niż miesiąc i coraz bardziej myślę, że trzeba nam j W pustyni i w puszczy, rozdział 26, str 4

2008-12-19 04:21:30 

Krasicki, Pochwała wieku

Ignacy Krasicki Satyry, Część druga Pochwała wieku „Lepiej teraz niż przedtem”. „Dlaczego?” „Bo lepiej. To dowód oczywisty. Świat się coraz krzepi. Nabrał z laty rozumu, a im bardziej stary, Tym dzielniej zeszły, co go szpeciły, przywary”. „Ale dlaczego lepiej?” „Dlatego że byli Lepsze syny od Krasicki, Pochwała wieku

2008-11-26 09:58:33 

Kasprowicz, Hymny, Salome

Jan Kasprowicz Hymny Salome O przyjdź! O boski przyjdź proroku! Salome ciebie woła z płomieniami w oku! Na tę słoneczną miłości polanę, pomiędzy żądz rozkwitłe czarodziejskie zioła Salome cię woła! O przyjdź!... Salome, kłęby włosów rozwiawszy miedziane, niby wieków pożaru krwawiące się łuny, w złoc Kasprowicz, Hymny, Salome

2008-11-26 09:49:33 

Konopnicka, Nasza szkapa

Maria Konopnicka Nasza szkapa Zaczęło się to od starego łóżka, cośmy na nim we trzech sypiali. Tego dnia ojciec zły czegoś z rzeki wrócił i, siadłszy na ławie, ręką głowę potarł. Pytała się matka raz i drugi, co mu, ale dopiero za trzecim razem odpowiedział, że się ta robota koło żwiru skończyła i Konopnicka, Nasza szkapa

2008-11-20 10:22:03 

Goethe, Cierpienia Młodego Wertera

Johann Wolfgang von Goethe Cierpienia Młodego Wertera Czego tylko dowiedzieć się mogłem o dziejach biednego Wertera, zebrałem pilnie i podaję wam tutaj — i wiem, że będziecie mi wdzięczni. Nie możecie odmówić jego duchowi i charakterowi podziwu i miłości, a jego losom łez. A ty, dobra duszo miotana tymi samymi uczuciami co o Goethe, Cierpienia Młodego Wertera

2008-11-16 09:48:13 

Angielskie formuły konwersacyjne i Angielskie przyimki

Pobierz darmowego e-booka Poznaj 1000 zwrotów umożliwiających skuteczną komunikację w języku angielskim oraz komplet angielskich przyimków na 1000 Angielskie formuły konwersacyjne i Angielskie przyimki

2008-11-12 22:06:34 

Zapolska, moralność Pani Dulskiej

Akt I SCENA przedstawia salon w burżuazyjnym domu. Dywany, meble solidne, na ścianach w złoconych ramach premia i Bóg wie jakie obrazy. Rogi obfitości, sztuczne palmy, landszaft haftowany za szkłem. Pomiędzy tym stara piękna serwantka mahoniowa i empirowy ekranik. Lampa z abażurem z bibuły, stoliki, a na nich fotografie. Rolety pospuszcz Zapolska, moralność Pani Dulskiej

2008-11-11 16:44:06 

Prus Lalka, Tom 2 rozdział 5

CZŁOWIEK SZCZĘŚLIWY W MIŁOŚCI Wróciwszy z Paryża do Warszawy, Wokulski zastał drugi list prezesowej. Staruszka nalegała, ażeby natychmiast przyjeżdżał i zabawił u niej parę tygodni. "Nie myśl, panie Stanisławie - kończyła - że zapraszam cię z powodu twoich świeżych awansów, dla pochwalenia się znajomością z tobą. Tak Prus Lalka, Tom 2 rozdział 5

2008-11-07 18:30:35 

SKLEPY CYNAMONOWE, KARAKONY

Było to w okresie szarych dni, które nastąpiły po świetnej kolorowości genialnej epoki mego ojca. Były to długie tygodnie depresji, ciężkie tygodnie bez niedziel i świąt, przy zamkniętym niebie i w zubożałym krajobrazie. Ojca już wówczas nie było. Górne pokoje wysprzątano i wynajęto pewnej telefonistce. Z całego ptasiego gospo SKLEPY CYNAMONOWE, KARAKONY

2008-11-06 21:44:43 

SKLEPY CYNAMONOWE, PAN KAROL

szkaniu. Nalewał do miednicy wody i kosztował skórą jej młodej i odstałej, słodkawej mokrości. Długo i starannie robił toaletę, nie spiesząc się i włączając pauzy między poszczególne manipulacje. To mieszkanie, puste i zapuszczone, nie uznawało go, te meble i ściany śledziły za nim z milczącą krytyką. Czuł się, wchodz SKLEPY CYNAMONOWE, PAN KAROL

2008-11-06 21:42:26 

Sklepy cynamonowe,manekiny

Ta ptasia impreza mego ojca była ostatnim wybuchem kolorowości, ostatnim i świetnym kontrmarszem fantazji, który ten niepoprawny improwizator, ten fechtmistrz wyobraźni poprowadził na szańce i okopy jałowej i pustej zimy. Dziś dopiero rozumiem samotne bohaterstwo, z jakim sam jeden wydał on wojnę bezbrzeżnemu żywiołowi nudy drętwiąc Sklepy cynamonowe,manekiny

2008-11-06 21:27:05 

w pustyni i w puszczy, rozdział 46, str. 2

315 W czasie postoju biali zajmowali się polowaniem i porządkowaniem notat geograficznych i przyrodniczych, a Murzyni oddawali się słodkiemu zawsze dla nich próżnowaniu. Owóż zdarzyło się pewnego dnia, że doktor Clary wstawszy rano i zbliżywszy się do brzegu ujrzał kilkunastu Zanzibarczyków z karawany spoglądających z z w pustyni i w puszczy, rozdział 46, str. 2

2008-10-27 10:41:42 

W pustyni i w puszczy, rozdział 44, str. 6

303 Lecz nadzieję podtrzymywało w nim głównie to, że na południowym wschodzie dojrzał był przez lunetę w ciągu dnia jakieś mgliste zarysy jakby gór. Było do nich może setki mil angielskich, może więcej. Ale gdyby udało się do nich dotrzeć, byliby ocaleni, gdyż góry rzadko bywają bezwodne. Ile jednak było potrzeba na W pustyni i w puszczy, rozdział 44, str. 6

2008-10-27 10:35:48 

W pustyni i w puszczy, rozdział 41, str. 1

282 Lecz Staś po krótkim wypoczynku pod wałami Lueli ruszył z Kalim na czele trzystu wojowników jeszcze przed zachodem słońca ku bomie Fumby, chciał bowiem uderzyć na Samburu w nocy, licząc na to, że w ciemnościach „węże ogniste” większe sprawią wrażenie. Droga od Lueli do góry Boko, na której bronił się Fumba, wy W pustyni i w puszczy, rozdział 41, str. 1

2008-10-26 10:54:22 

W pustyni i w puszczy, rozdział 36, str. 5

245 Wystarczyło jedno lekkie uderzenie trąbą, by straszny „leśny diabeł”. jak nazywają gorylów Murzyni, legł ze zdruzgotaną czaszką i karkiem. King jednak dla większej pewności lub przez przyrodzoną zapalczywość przygwoździł go jeszcze swym kłem do ziemi, a następnie nie przestawał się nad nim mścić, dopóki zan W pustyni i w puszczy, rozdział 36, str. 5

2008-10-24 10:19:36 

W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 6

239 Nel pracowała nadzwyczaj gorliwie i w końcu małe jej paluszki stały się tak zręczne, że ani Staś, ani Mea nie mogli jej w robocie nadążyć. Sił jej teraz nie brakło. Zdrowy klimat Góry Lindego po prostu odrodził ją na nowo. Termin, w którym mógł przyjść trzeci, śmiertelny atak febry, minął stanowczo. Staś zaszy W pustyni i w puszczy, rozdział 35, str. 6

2008-10-24 10:19:01 

W pustyni i w puszczy, rozdział 34, str. 6

Słońce zaszło. Kali i Nasibu rozpalili ogień dla zgotowania wieczerzy. Staś po rozpakowaniu potrzebnych na noc rzeczy udał się do chaty króla, którą zajęła Nel. W chacie było widno i wesoło, albowiem Mea rozpaliła nie kaganek, który rozświecał wnętrze baobabu, ale dużą, odziedziczoną po Lindem lampę podróżną. Nel W pustyni i w puszczy, rozdział 34, str. 6

2008-10-24 10:17:58 

W pustyni i w puszczy, rozdział 33, str. 1

Staś wybrał się do Lindego dopiero następnego dnia w południe, musiał bowiem odespać noc poprzednią. Po drodze, w przewidywaniu, że chory może potrzebować świeżego mięsa, zabił dwie pentarki, które też istotnie zostały przyjęte z wdzięcznością. Linde był mocno osłabiony, ale zupełnie przytomny. Zaraz po powitaniu W pustyni i w puszczy, rozdział 33, str. 1

2008-10-23 09:18:34 

W pustyni i w puszczy, rozdział 32, str. 4

222 Tak mówiąc opuścił zdumioną dziewczynkę, sam zaś udał się do „męskiego przedziału”, wybrał z zapasu fig najmniejszą, wydrążył ją i nasypał w środek chininy, uważając, by doza nie była większa od tych proszków, które dostał w Chartumie. Potem wyszedł z drzewa, zasypał herbaty do naczynia z wodą i wró W pustyni i w puszczy, rozdział 32, str. 4

2008-10-23 09:18:22 

W pustyni i w puszczy, rozdział 31, str. 2

212 Arabowie z Zanzibaru, z okolic Bagamojo, z Witu i z Mombassy, a w ogóle z pobrzeży oceanu, byli to ludzie, którzy ustawicznie stykali się z białymi, więc kto wie, czy za wielką nagrodą nie podjęliby się odprowadzić ich obojga do którego z najbliższych portów. Staś wiedział doskonale, że może taką nagrodę przyrzec i W pustyni i w puszczy, rozdział 31, str. 2

2008-10-23 09:16:57 

W pustyni i w puszczy, rozdział 24, str. 2

158 Trafiwszy zatem na miejsce, w którym ściany skalne były niskie i rozchylały się łagodnie, wyprowadzili konie i zanim się ściemniło, roztasowali się na nocleg. Namiot Nel stanął w miejscu wysokim i suchym, pod wielkim kopcem termitów, który zamykał całkiem przystęp z jednej strony i ułatwiał przez to robotę zeriby. W pustyni i w puszczy, rozdział 24, str. 2

2008-10-20 23:06:51 

w pustyni i w puszczy, rozdział 28, str. 5

Nel jęła głaskać trąbę, z początku jedną ręką i ostrożnie, patem dwiema, a wreszcie objęła ją obu ramionkami i przytuliła się do niej z całą dziecinną ufnością. Słoń przestępował z nogi na nogę i wciąż gulgotał z radości. Po chwili zaś obwinął trąbą drobne ciało dziewczynki i podniósłszy je w górę p w pustyni i w puszczy, rozdział 28, str. 5

2008-10-20 23:06:17 

W pustyni i w puszczy, rozdział 10, str. 1

Wszyscy w jednej chwili rzucili się z okropnym krzykiem na Stasia, w mgnieniu oka wydarli mu strzelbę, naboje i przewróciwszy go na ziemię skrępowali mu ręce i nogi postronkami, bijąc go przy tym i kopiąc, póki wreszcie nie odpędził ich Idrys w obawie o życie chłopca. Następnie poczęli rozmawiać urywanymi słowami, jak lud W pustyni i w puszczy, rozdział 10, str. 1

2008-10-14 18:37:56 

Dobra jakość w rozsądnej cenie

Naszą misją jest budowanie marki która oferuje klientom najwyższy stopień dostępności oraz najwyższy poziom usług translatorski dzięki rozbudowanej sieci biur dostępnych na terenie Polski i najlepszej kadrze tłumaczy. Chcemy aby produkt który oferujemy odznaczał się wysoką jakością i przystępną ceną. Jednocześnie zdajemy sobie Dobra jakość w rozsądnej cenie

2008-08-11 14:52:55